FIGLIKI, czyli z przymrużeniem oka


Trochę przebiegły wierszyk unikalny
/nieco schizofreniczny wierszyk liryczny/

Tyle wciąż na mojej głowie!
Jej pojemność jest za mała!
Zapomniałam o połowie
rzeczy, które zrobić miałam.

A wciąż nowe napływają
tak, że nowe wylatują.
Ja tak bardzo się starałam,
a skończyło się znów dwóją!

Cóż poradzić człowiek może?
Wiadomości tak ulotne!
Pomóż skupić mi, o Boże,
uwagę, co już za oknem!

Człowiek stara się jak może
i chomika wciąż tresuje,
jednak on jest zbyt zdradliwy,
to przez niego są te dwóje!

O nauce on nie myśli,
wszak ważniejsze są też sprawy...
Jego nie przystosowano
do nauki, lecz zabawy!

Choć ja biedna posiadaczka
kuję, tłukę niewdzięcznika,
bardzo trudno jest ujarzmić
opornego tak, chomika!

Drogi mój Nauczycielu,
proszę, litość miej nade mną,
dwóje, to przez nikczemnika,
co panuje wciąż nade mną!

Ja przyrzekam się poprawić,
nad chomikiem zapanować,
ja go w końcu wytrenuję...
Biedna, biedna moja głowa!


21 listopada 2010 r.
Judyta Sowa III b





Nasi nauczyciele!

Pani Szaliga poważna
jest, ale my na każdej
lekcji rozśmieszamy ją
do łez.

Na wf-ie o zdrowie i
kondycję dbamy, bo z
Profesorem (pan Zbyszek)
lekcje mamy.

Pani Agnieszka Pedagog codziennie
się trudzi, byśmy wyrośli
na wartościowych ludzi.

Na fizyce, gdy Pani pyta,
nikt ze strachu nie
oddycha.

Geografia spoko jest, bo
pan Tkocz jest The Best!

W naszej szkole śpiewać
każdy może, pan
Kuziemka w tym mu
pomoże.

Na angielskim
rozrabiamy, potem
Panią przepraszamy.

Gdy pan Dobrogoszcz do
klasy wkroczy, wszyscy
mają wytrzeszczone oczy.

Nasza kochana pani Agnieszka
na szkolnej świetlicy chyba
mieszka. Rano, w południe, a
nawet wieczorem ona zawsze
tryska humorem.

Matematykę każdy z nas
lubi, chociaż w
działaniach cyfry gubi.

Nasza Pani katechetka jest śliczna
jak smerfetka.

Pani Bryczek jest kochana, bo
sprawdza nasze prace z rana.

Na niemieckim wiele
radości, gdy pan
Matusiak się na nas
złości.

...A tak na serio - to Was (nasi
nauczyciele) kochamy i za te teksty
(i za wszystko) przepraszamy!!!

Październik 2010 r.





Szkolomotywa

Stoi na Bratków szkoławspaniała,
Piękna, ogromna i okazała.
Stoi i czeka na uczniów z daleka.
Buch - jak wesoło !
Uch - jak radośnie !
Puff - jak wspaniale !
Uff - jak miłośnie !
Czeka i tęskni, marzy i wzdycha
Chce was codziennie tutaj spotykać.
Klasy w niej takie poprzydzielali.
Nie zawsze liczne, lecz sympatyczne.
A w każdej klasie różne potworki.
W pierwszych niby słodkieaniołki,
które potrafiązaleźć za skórę,
Mówiąc, że to nie one (w drzwiach ubikacji)
zrobiły dziurę.
W drugich same piękne dziewczyny
I chłopcy nie wszyscy jak dorodne maliny.(niestety)
W trzecich same słodkie urwisy
Wypisujące na ławkach różne napisy :
Ściągi, wyznania miłosne i wiersze.
Wśród nich znane wszystkim gagadki,
Które nas rozśmieszają i z lekcji uciekają.

Nauczycieli denerwują,
A potem przepraszają
I pokute odprawiają (myjąc ławki)
Nagle - krzyk !
Nagle - pisk !
Nogi w ruch !
Dzwonek już !
Szarpnęło klasami, kręcą się w koło.
Biegają po szkole i jest wesoło.
A dokąd ? A dokąd ? A dokąd ? Na wprost.
Po holu, po holu, po holu przez drzwi
Do sklepiku śpieszno im.

Nauczycieli takich im poprzydzielano :
Okropnych fizyków,
Strasznych matematyków,
Wybuchowych chemików,
Wściekłych historyków,
Krzyczących polonistów,
Zabawnych wuefistów,
Łagodnych językowców,
Uduchowionych katechetów,
Ekologicznych biologów,
Światowych geografów,
Internetowych informatyków,
i szalonych artystów.
A skądże to, jakże to, czemu tak gnają ?
Do szkoły, do szkoły wciąż podążają.
I gnają i gnają a życie się toczy
A szkoła zarok nas znowu zaskoczy.

Szkolni poeci:

Katarzyna Pal
Magdalena Zaręba
Klaudia Pękala
Patrycja Kuklińska
Maciej Wnętrzak